“To nie niewiedza pakuje nas w kłopoty, tylko to, co błędnie uważamy za pewne. ”
Mark Twain
Pewnego dnia, za sprawą wielu zbiegów okoliczności na przestrzeni całego mojego życia i upartości pewnej Istoty, dowiedziałem się, że mogę oddziaływać energetycznie i pomagać innym. Od pierwszego momentu intuicyjnie czułem, że powinienem koncentrować się na obszarze reprezentowanym przez Czerwoną Różę, a czas pokazał, że praca w pozostałych aspektach życia również przynosi zadowalające rezultaty. W trakcie zgłębiania istoty zachodzących procesów w pracy przede wszystkim z kobietami, sam również wkroczyłem na drogę inicjacji energetycznych pod okiem i przy wsparciu ludzi świadomych natury moich możliwości. Przełomowym momentem jednak była wyprawa do Czech. To właśnie tam dane mi było trafić w niezaplanowany sposób na ceremonię Ayahuaski, która to na zawsze zmieniła sposób, w jaki patrzę na ludzki umysł. Dużą rolę w poszerzaniu świadomości i tworzeniu wyłomu w iluzorycznym sposobie postrzegania rzeczywistości odegrała również psylocybina. Wszystkie te doświadczenia sprawiły, że patrzę na życie z zupełnie innej, szerszej perspektywy w sposób bardziej elastyczny, ale i z dużą dozą dystansu.
Umiejętność oddziaływania energią jest częścią mnie, czymś co wniosłem w obecne życie. Niektórzy nazywają to „darem”. Ja zaś widzę to, jako moją powinność i okazję do dania czegoś od siebie.
Reszta mojej historii, jak na zdjęciu.
Wciąż w drodze…, tak jak i Ty.
Bartosz